Świąteczne pierniczki z lukrem królewskim

Ten przepis na pierniczki jest według mnie najlepszy z najlepszych. Kruche, idealnie doprawione. Po prostu najlepsze. Korzystam z niego od kilku lat i co roku robię większą porcję. W tym roku pierniczków wyszło ponad 400. W kuchni spędziłam 3 godziny. Na samym pieczeniu. Dekorowania nie liczę, ponieważ w tym roku dekorowałam pierniczki partiami w przerwach od pisania inżynierki. Pieczenie pierniczków to taki mój mały wstęp do świąt. Cały czas towarzyszyła mi muzyka Michaela Buble i Idiny Menzel. Świąteczne piosenki w moim wykonaniu było zapewne słychać nawet na parterze w bloku. Tak jak od samego wejścia czuć było zapach imbiru, goździków i kardamonu. Brakowało jedynie śniegu. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Wiem, że zapewne większości z was podoba się taki ciepły grudzień. Ja jednak uwielbiam białą i mroźną zimę.

Wszystkie pierniczki przyozdobiłam lukrem królewskim. Co do lukru to co roku próbuję czegoś nowego. I powiem wam szczerze, że lukier królewski na bazie surowych białek jest według mnie najlepszy. Biel jest nieskazitelna, a po dodaniu barwników kolory są wyraźne i trwałe. Lukier zastyga bardzo szybko i nie odpada od pierniczków. No i jest idealny do dekorowania, bez problemu można rozprowadzać go po ciastkach przy pomocy zwykłego woreczka foliowego z uciętym rogiem. Nie rozlewa się, a więc świetnie sprawdza się w przypadku rysowania cienkich i małych elementów. Powiem wam, że dekorowanie pierniczków nie jest takie trudne. Potrzeba jedynie trochę wprawy. Dla inspiracji przypomnę wam moje pierniczki z ostatnich kilku lat. Zobaczcie jak bardzo te dzisiejsze różnią się od najstarszych.

2012 2013 2014

Już chyba tradycją jest fakt, że wszyscy bliscy znajomi otrzymają ode mnie wraz z życzeniami paczuszki z pierniczkami. Jeśli wy także chcecie spróbować moich wypieków, możecie kupić moje pierniczki. Pięknie zapakowane paczuszki czekają na was w restauracji La Piadina na Jana Pawła II 43a w Warszawie. Macie daleko do stolicy? Napiszcie do mnie, a może uda nam się coś wymyślić.

Tymczasem zostawiam wam przepis, zarówno na pierniczki jak i na lukier.

Składniki (na około 250 pierniczków):

  • 500g mąki
  • 200g miodu
  • 200g cukru pudru
  • 120g margaryny
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Następnie w misce lub na stolnicy zagniatam ciasto na pierniczki. Mąkę dodaję stopniowo. Możecie dodać jej więcej jeśli uznacie, że ciasto jest za rzadkie. Blat podsypuję mąką i rozwałkowuję ciasto. Do wycinania różnych wzorków używam foremek (polecam metalowe). Tak przygotowane pierniczki układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę 10-15 min w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Od razu po wyjęciu z piekarnika pierniczki są miękkie, dlatego odstawiam je na 5 minut by lekko przestygły i dopiero zdejmuję z blachy.

Lukier królewski:

  • 1 białko wyparzonego i umytego jajka
  • 1 szklanka cukru pudru

Białko ubijam na sztywną pianę. Dodaję cukier puder i miksuję całość na niskich obrotach, aż lukier osiągnie jednolitą konsystencję. Tak przygotowany lukier przekładam do zwykłego foliowego woreczka, zawiązuję i odcinam delikatnie róg. Dekoruję całkiem ostygnięte pierniczki.

IMG_0005IMG_0015IMG_0017

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *