Lasagne bolognese

Samo słowo lasagne to nic innego jak nazwa makaronu w formie prostokątnych płatów. W zależności od regionu może być on przekładany sosem napoli (pomidorowym), vincisgrassi (z jajkiem) czy właśnie bolońskim. W Grecji spotyka się lasagne ze szpinakiem i serem feta. Początkowo lasagne nie miało formy zapiekanego, przekładanego makaronu. Nazwa ta wzięła swój początek do słowa Lasana, które oznacza gar, wazon. Można więc przypuszczać, że dawno temu lasagne była właśnie podawana w takich naczyniach. Jest to jedno z najbardziej popularnych dań kuchni włoskiej. Kuchni, którą uwielbiam. Wywodzi się z północnego rejonu Włoch, którego stolicą jest Bolonia. Stąd nazwa sos boloński. Oryginalna włoska lasagne bolognese zawiera w sobie parmezan. Ja jednak zamieniłam go na mozzarelle. Dodałam także suszone pomidory i pastę z papryczek chili.

Składniki:

  • 500g mięsa mielonego z łopatki
  • 2 puszki krojonych pomidorów
  • 2 kulki mozzarelli
  • 9 płatów makaronu lasagne
  • pasta z papryczek chili w oliwie
  • suszone pomidory
  • mała cebula
  • zioła prowansalskie
  • 30 g masła
  • 5 łyżek mąki
  • szklanka ciepłego mleka
  • gałka muszkatołowa
  • sól, pieprz

Najpierw przygotowuję sos boloński. Cebulę kroję drobno i wrzucam na patelnię z rozgrzaną wcześniej oliwą. Smażę, aż cebula się zeszkli. Wtedy dodaję mielone mięso. Mieszam je dość energicznie szpatułką by porozbijać na mniejsze kawałki. Następnie dodaję pomidory z puszki i pastę z chili. Ja dodałam 1,5 łyżki, ale następnym razem dam więcej by była bardziej ostra. Całość smażę jeszcze około 5 minut. Następnie zdejmuję z ognia i doprawiam ziołami prowansalskimi, solą i pieprzem.

Czas na sos beszamelowy. W rondelku roztapiam masło. Dodaję do niego mąkę i energicznie mieszam całość przez około 2 minuty. Wszystko robię na bardzo małym gazie, uważając by nie przypalić mąki. Dodaję ciepłe mleko i za pomocą trzepaczki mieszam sos. Uwaga bo całość dość szybko gęstnieje, a musicie mieszać na tyle energicznie by sos był kremowy a nie z grudkami. Sos beszamelowy doprawiam gałką muszkatołową oraz solą i pieprzem.

Na dnie naczynia żaroodpornego wykładam 1/3 sosu bolońskiego. Na nim układam 3 płaty makaronu. Smaruję je 1/3 sosu beszamelowego. Posypuję całość pokrojonymi suszonymi pomidorami i porozrywaną w dłoniach połową kulki mozzarelli. Powtarzam ‚układankę’. Następnie na mozzarellę wykładam sos boloński, makaron i sos beszamelowy. Wierzch posypuję pokrojoną w plasterki kulką mozzarelli. Całość piekę 35 min w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

DSC_0819

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *